Jedz, nie marnuj, segreguj, pomagaj

Dziś jeszcze parę słów – hm, powiedzmy – „papierowo”. Czyli znów nieco o książkach (edukacyjnych!), ilustracjach (kolory!) i na koniec o kartkach (tym razem nie książkowych, ale np. własnoręcznie robionych).

O książkach… Koleżanka dała mi niedawno do myślenia. Rozmawiałyśmy o jedzeniu, segregowaniu śmieci, oszczędności, minimalizmie. Ja podchodziłam do sprawy dość optymistycznie: że dużo się zmienia, wiele osób dba o to, co je, stara się nie marnować. Koleżanka za to – nieco mniej optymistycznie: że pewnie akurat takie dbające osoby poznaję, że w niektórych środowiskach owszem, ale w innych wciąż różnie bywa. Może miała rację? A że wierzę w edukowanie – wiecie: „Czym skorupka za młodu nasiąknie…” – przeglądam książki, które mogą pomóc w wyrabianiu dobrych nawyków u maluchów. I trochę przecież ich jest! (Zresztą już o paru tu pisałam).

Emilia Dziubak, Eliza Saroma-Stępniewska, Iwona Wierzba, Draka Ekonieboraka, wyd. Albus, Poznań 2012

Draka Ekonieboraka

Jest taki np. Ekonieborak – osobnik dość niefrasobliwy. Nie przeszkadza mu, że woda niepotrzebnie wciąż cieknie z kranu, że ma wokół siebie włączone wszelkie sprzęty domowe; do pobliskiego kiosku podjeżdża terenówką; śmieci wyrzuca byle gdzie; pozostawia na trawniku psią kupę… Jeśli zaś chodzi o jedzenie, Ekonieborak kupuje mnóstwo kuszących, a niekoniecznie mu potrzebnych produktów objętych promocją, po czym połowę z nich wyrzuca („Przeciętna europejska rodzina wyrzuca rocznie około 240 kg artykułów spożywczych”). I tak sobie żyje, choć czasem świat daje mu sygnały, że coś tu jest nie tak, bo a to śmieci przysłonią mu widok, a to poślizgnie się na rzuconej przez siebie wcześniej skórce czy wdepnie w to, czego nie sprzątnął. Dopóki jednak w Ekonieboraku drzemie sumienie, jest szansa na ekoprzebudzenie!

DrakaEkonieboraka_ilustracja

W książeczce najpierw z zabawny sposób są przedstawione perypetie Ekonieboraka, opisane wierszem, który z pewnością młodemu odbiorcy łatwo będzie przyswoić. Po każdej poruszonej kwestii głos zabiera profesor Sumienie, który przedstawia nam fakty i daje do myślenia oraz radzi, jakie dobre nawyki powinniśmy w sobie wyrobić. Można zatem najpierw się przy czytaniu wspólnie pośmiać, a potem zrobić rachunek sumienia i wziąć sobie rady profesora do serca (w końcu książeczka książeczką, ale dla dzieci najważniejszy jest przykład rodziców). Przyjemność sprawia też oglądanie książeczki; ilustracje są utrzymane w (chyba mogę tak powiedzieć) ekologicznym stylu – przytłumione kolory, jakby były zrobione na szarym papierze; sprawiają wrażenie postarzanych, jak ze starego albumu. Takie ilustracje uczą, że nie wszystko musi być błyszczące i jaskrawe.

Aleksandra Szkoda, Co się dzieje, jak się nie je?, wyd. PAH, Warszawa 2013

co-sie-dzieje-okladka

O tej książce już wspominałam. Opowiada dzieciom o jedzeniu – i tym naszym codziennym, i zróżnicowanym w różnych kulturach. Także tym, którego nie ma, brakuje; które się wyrzuca; które się niepotrzebnie daleko przewozi. Co się dzieje, jak się nie je? Nic się nie chce, uczyć się nie ma siły, boli głowa, ma się zły nastrój, aż w końcu może przyjść – widoczna w rogu na ilustracji (tu ilustracje są utrzymane w dziecięcym stylu, zarysowane grubą kreską i wypełnione kolorem, nieco jak na dziecinnych rysunkach) – sama śmierć.

screen-co-sie-dzieje-jak-sie-nie-je

Smutne to dla dzieci wiadomości, ale przecież książka edukuje, w jaki sposób wielu rzeczy można uniknąć, wielu zapobiec – a do tego potrzebna jest świadomość. Wierzę w to, że „ziarnko do ziarnka…”, a zawsze coś się uzbiera. Nie tłumaczmy się, powtarzając: „a co to zmieni, że ja jeden będę… przecież inni i tak nie…”.

Świadomość zwiększa też chyba chęć pomagania… Jeśli macie możliwość i wolną chwilę, możecie naprawdę niewielkim kosztem komuś w najbliższym czasie pomóc – i jedzeniowo, i „ilustracyjnie”.

Jeśli w najbliższy weekend będziecie robić zakupy w dużych sklepach w Krakowie, możecie spotkać wolontariuszy Banku Żywności. Będą oni mieli kosze, do których możecie włożyć kupiony przez Was podczas zakupów produkt – coś o długim okresie przydatności, np. mąkę, cukier, kaszę, ryż. Koszty takiego dodatkowego zakupu naprawdę nie są duże. Zebrane produkty trafią przed świętami do domów osób potrzebujących. Więcej informacji o akcji organizowanej przez Bank Żywności znajdziecie tutaj:

https://www.facebook.com/events/187732478083103/, http://www.wolontariat.bankizywnosci.pl/

Druga akcja, którą możecie wspomóc „ilustracyjnie”, to Robótka 2013. Pomoc polega na wysłaniu kartki świątecznej podopiecznym Domu Pomocy Społecznej dla Dzieci w Niegowie, którzy często nie mają rodzin, a bardzo lubią dostawać w okresie świątecznym kolorowe kartki, najlepiej robione, wyklejane, wyszywane – jakiekolwiek lubicie robić (a nawet jeśli do tej pory nie robiliście, warto spróbować – to całkiem dobry sposób na odprężenie i odstresowanie!). Dokładne informacje o akcji Robótka 2013 znajdziecie tutaj:

https://www.facebook.com/events/448530118584654/

Smacznego jedzenia, miłego czytania i dobrego pomagania!

Advertisements

Leave a Reply

Fill in your details below or click an icon to log in:

WordPress.com Logo

You are commenting using your WordPress.com account. Log Out / Change )

Twitter picture

You are commenting using your Twitter account. Log Out / Change )

Facebook photo

You are commenting using your Facebook account. Log Out / Change )

Google+ photo

You are commenting using your Google+ account. Log Out / Change )

Connecting to %s